2013/06/16



























Kosz wiklinowy-metamorfoza.
Stary podniszczony kosz z wikliny miał przerzedzony spód 
i uznano, że nie przyda się już do niczego.
Uratowałam go! Umyłam, wzmocniłam dno, pomalowałam
na szaro i teraz bryluje na moim balkonie ;)
Wybrałam do niego kilka gatunków niebieskich kwiatów,
wbiłam niebieski lampion na piku i stary kosz wygląda 
jak nowy.

Kosz może też służyć jako przechowalnia poduszek 
i gazet w sypialni lub kocie legowisko. 
A mógł skończyć na wysypisku...

Miłej zabawy w metamorfozy;)
Dagny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz