2013/09/16

































ZNALEZIONE. Moje ostatnie odkrycie: Masa mocująco-klejąca Faber-Castell. Fajna rzecz. Trochę przypomina plastelinę, ale jest bardziej “ciągnąca”,
nie rwie się tak łatwo. Podzielona na praktyczne paseczki, odrywasz fragment, formujesz i po prostu przyklejasz do ściany, szafy, łóżka.
To szybki sposób na zrobienie galerii z rysunków dzieci. Szkoda, że nie miałam takiej masy jako nastolatka. Musiałam plakaty (a miałam ich chyba ze sto)
przypinać do słomianej maty :)
E.












Przyczepiłam do ściany klamerki do bielizny i w nie wpięłam rysunki.

1 komentarz:

  1. hrabina9/18/2013

    A ja szpilkami do tapety. Całe palce miałam pokłute, jak zmieniałam aranżację:)

    OdpowiedzUsuń