2013/10/15

Jesienne grzybobranie. 
Weekendowy wyjazd na naszą ukochaną wieś, Ostrowąsy to jak zawsze przygoda.



Z poradnika "małego" grzybiarza, pamiętaj o tym że:
  1.  dobry humor + dobra pogoda = kosz pełen grzybów, a jeśli grzyby "zbyt dobrze się ukryją przed nami" to sumą tego działania będzie świetna przygoda!
  2. nigdy na grzyby nie chodzimy sami, namawiamy dorosłych, oni posiadają już ukształtowany zmysł tropiąco-śledczy...
  3. jednym ze sposobów rozpoznawania jadalnych grzybów jest tzw. na język, jeśli piecze, jest ostry w smaku ZOSTAW-TRUJĄCY! Oczywiście robią to dorośli, mały grzybiarz woli kanapkę :)
 

Moja wyprawa z "młodymi" grzybiarzami, udała się świetnie!
Wszystko dopisało zarówno pogoda jak i dobre humory:) 
Cztery godziny bez cywilizacji... BEZCENNE!  
 
 
 
 

2 komentarze:

  1. Anonimowy10/18/2013

    Miejsce znajome - droga za parkiem tuż przy wjeździe do lasu. A grzybiarze..........jak ja ich kocham.
    B.U.

    OdpowiedzUsuń