2013/10/20






























Stary sweter
Na brylowanie w nim na salonach już nie liczyłam, ale... 
na modną poduszkę będzie jak znalazł! Trochę trwało zanim oswoiłam się z myślą, że bez szycia się nie obejdzie :( Bez walki się jednak nie poddaję i oto moja podusia ujrzała światło dzienne.
Oczywiście zanim zdążyłam się do niej przytulić z filiżanką herbaty i dobrą książką była już zajęta, no cóż...
ładne rzeczy tak mają! 
Uwielbiam metamorfozy :) Dagny

P.S. Na zdjęciu koteczka Pimki, nieświadoma niestety swojego występu na blogu Niby Kiedy. 
Za udział w sesji została wynagrodzona smakołykami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz