2014/01/31




























Co by tu słodkiego... po krótkim buszowaniu w spiżarce okazało się, że jest masa kajmakowa, galaretka malinowa (domowej roboty, z malin z ogródka) i małe okrągłe wafle. Dobrze, że małe :) Wiosna tuż, tuż :D
Jeśli macie ochotę na coś słodkiego, a nie macie ochoty piec - polecam andruty. Pięć minut roboty (znikają też w pięć minut, ale to już zupełnie inna historia)

1 komentarz: