2014/02/23

fot. Edyta









































Szczegóły. Sobotnia wyprawa na "starocie" skończyła się kupieniem starej, drewnianej kasety do aparatu fotograficznego.
Mocno używana, musiała długo służyć fotografowi sprzed lat.
Nasze zakupy wyglądały mniej więcej tak: Zobacz, jaka dwójka! - wbiłam łokieć w męża :) Bierzemy!
Dopiero w domu obejrzeliśmy kasetę dokładnie. Fajne? Fajne! Warto było? Warto :)
E.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz