2014/02/23



Jak zwykle... Niby Kiedy :) Dla wszystkich zaniepokojonych malejącą liczbą nowych postów: no... Niby Kiedy... Niby Kiedy... Byłyśmy zajęte :) Baaardzo :)

Po całym zapracowanym tygodniu mam ochotę na coś dobrego. Dziś wypróbowałam francuski deser Clafoutis z jabłkami i masłem solonym. Zrobiłam zdjęcie, bo światło jest takie, że szkoda marnować :)

Clafoutis robiłam po raz pierwszy, nie wiedziałam czego się spodziewać, nawet sprawdzałam na youtube (!) czy aby na pewno dobrze przygotowałam ciasto :) Okazało się, że w przepisie nie ma błędu. Jabłka zalewa się bardzo rzadkim ciastem. Po upieczeniu miałam wrażenie, że trochę przypomina masę budyniową, albo masę do kremówek.

A teraz przepis:
3-4 jabłka np. reneta (nie powinny się rozpadać w pieczeniu)
80 g masła solonego (tej soli nie czuć, moim zdaniem zwykłe też może być)
155 g cukru trzcinowego
1/2 łyżeczki cynamonu
2 żółtka i 2 całe jajka
szczypta soli
1 torebka cukru waniliowego
70 g mąki
400 ml ciepłego mleka 3,2%

1.Włącz piekarnik na 200 st. C
2. Jabłka obierz, pokrój na ćwiartki, wytnij gniazda nasienne. Przesmaż na patelni z 30 g masła, łyżką cukru i cynamonem
3. W drugiej misce trzepaczką ubij jajka z resztą cukru trzcinowego, dodaj cukier waniliowy. Cały czas ubijając dodawaj przesianą mąkę i dolewaj mleko.
4. Formę do pieczenia nasmaruj masłem, posyp odrobiną mąki. Przełóż jabłka i zalej ciastem. Na wierzchu rozłóż wiórki z masła.
5. Wstaw do piekarnika i piecz ok. 30 minut.

To jest przepis na średniej wielkości tortownicę, albo formę do tarty. Ciasto nie urośnie zbyt mocno, nawet bym powiedziała, że wcale. Można też jabłkami i ciastem wypełnić małe foremki do zapiekania (co widać na zdjęciu).

BYŁO dobre, słodkie, szybko się robiło, akurat na niedzielny deser.

http://www.youtube.com/watch?v=sVzUxirvCyw




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz