2014/03/10

Z ŻYCIA SCHRONISKOWEGO WOLONTARIUSZA

SAMIRA i KASTOR
Niebawem minie rok odkąd tu przychodzę. Najczęściej rano, raz lub dwa razy w tygodniu. Czasem nie mogę, więc tęsknię. Za Skrapim, który uwielbia ludzi, za Carlosem, Kluską, Piratem, Boltem, Frodo… za wszystkimi!



Oswajanie się ze schroniskiem trochę trwało. Najpierw spacery z wybranymi psiakami 

z kojców do zadań specjalnych- wybierane są do nich psy potrzebujące szybkiej adopcji.
Teraz już trochę łatwiej mi wejść między boksy bytowe. Witam się przez kraty z Syriuszem, Dragonem, Harlejem… Większość psów ma imiona nadane przez wolontariacką brać :)



Teraz najważniejsza jest dla mnie Samira i Kastor. Schroniskowi weterani. 
Siedzą tu najdłużej, choć trudno pojąć dlaczego nikt ich nie zauważył, nie wziął do domu, nie pokochał :( Mieszkają w jednym boksie od 6 lat, zawsze razem, zżyci ze sobą, nieznający innego życia, niż to za kratami. Ale wiecie co? Nie znam bardziej przyjacielskich psiaków! I za to najbardziej ich kocham. Cieszy ich każdy spacer, każdy gest sympatii ze strony człowieka! Są łagodne, towarzyskie i wszystkich witają merdającym ogonem :) 
Spacery z nimi to największa przyjemność, a jeszcze jak pogoda dopisze, tak jak ostatniej niedzieli...:) Nawet ochotnik się znalazł do pomocy przy Samirze :) Wprawdzie nieletni, ale dał radę :)




Miało być o Samirze i Kastorze, bo po cichu liczę, że pomożecie znaleźć im dom :) 
Nie mogę jednak przy okazji nie podziękować Uli, Lilianie, Dorocie, Ani, Marcie, Eweli,  Natalce i wielu innym wspaniałym wolontariuszom, dzięki którym te cudowne zwierzęta mają imiona, nie są numerami w rejestrze, a ich życie odmieniło się, mimo, że nadal są bezdomne!
PS. Jeśli chcesz dać dom naszym weteranom, proszę o kontakt na mojego fb:
https://www.facebook.com/dagnyw?ref=tn_tnmn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz