2014/04/01



SAMIRA I DAGNY

Swoją młodość spędziła w schronisku. Całe 6 lat! Teraz jest już staruszką, niedowidzi, słuch już nie ten, ma chore stawy... ale ma dom!
Moja schroniskowa podopieczna Samira, której szukałam kochających ludzi na stare lata jest już szczęśliwa :) Jest kochana, ma swoje posłanie, regularne spacery, michę dobrej karmy i wszystko czego potrzebuje.
A ja jestem szczęśliwa, bo to właśnie u mnie jest Sami :)
Trudno nie pisać bez wzruszenia o psiej miłości i przywiązaniu. Zwłaszcza, gdy dotyczy to psa, któremu los nie sprzyjał przez większą część życia. Sami nie odstępuje mnie na krok, sprawdza gdzie jestem, szuka wzrokiem, a gdy zostaje sama, zabiera na posłanie jakąś moją rzecz i nadrabia zaległości w spaniu. Nawet w nocy kilka razy wstaje by sprawdzić czy jestem. Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego, chociaż od dziecka towarzyszyły mi zwierzęta.
Mam wrażenie, że nie jest jeszcze pewna, tego co ją spotkało. Jej wdzięczność widać w każdym spojrzeniu, zachowaniu. Z pokorą przyjęła towarzystwo kocich domowników, przedszkolaka i właściwie mogę zaryzykować mówiąc, że kocha cały świat :)




Sami uwielbia spacery, łazikowanie po polach i łąkach :)


W naszym towarzystwie jest zawsze wesoła :)

Tak mój 6-letni syn, zilustrował adopcję Samiry.

Adopcja psa ze schroniska może budzić u niektórych obawy, co do zachowania nowego domownika. 
Samira wspaniale odnalazła się w nowym miejscu i dostosowała do naszego życia. Zostaje sama w domu, nie brudzi, jest łagodna i przyjacielska. 
Jest najwspanialszym i najwierniejszym przyjacielem jakiego mogłabym sobie wymarzyć!

Dagny


PS. W szczecińskim schronisku czeka na dom i kochających ludzi przyjaciel Samiry z boksu - KASTOR. Weteran, który najdłużej przebywa za kratami, bo 7 lat!




Wspominałam o nim w poście:

http://nibykiedy.blogspot.com/2014/03/z-zycia-schroniskowego-wolontariusza.html#links

Chętnych do poznania tego wspaniałego psa, zapraszam na spacer zapoznawczy lub po prostu do schroniska. 
Kontakt do mnie: 516661141















2 komentarze:

  1. Anonimowy4/02/2014

    Wspaniale słyszeć tak dobre wieści, gratulacje dla całej nowej rodzinki i przede wszystkim dla Samiry! Z pewnością zasłużyła na to, by wreszcie być czyjąś.

    Nawiasem mówiąc skądś znam to przywiązanie i sprawdzanie, czy nowy człowiek na pewno już nie odejdzie, Skrapi (również psiak ze szczecińskiego schroniska) będący ze mną od dwóch tygodni zachowuje się bardzo podobnie.
    Potwierdzam więc z czystym sercem, że nie ma co obawiać się adopcji dorosłych psów, potrafią kochać równie mocno co młode szczeniaki i stać się wspaniałymi towarzyszami!

    Teraz jeszcze trzymam kciuki za Kastora, oby i on znalazł wreszcie człowieka który jest mu przeznaczony...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za komentarz :) Cieszę się, że Skrapi ma się dobrze i trafił na kochających ludzi. Był jednym z moich ulubieńców i towarzyszem spacerów. Oby więcej osób przekonało się do schroniskowych psiaków. Zasługują na miłość i wspaniałe domy. Kastorowi na pewno też się uda! Pozdrawiam. Dagny

    OdpowiedzUsuń