2014/09/10

Edyta odkurza albumy malarskie, a ja przeglądam stare fotografie z podróży. 
I natykam się na sztukę, w wydaniu afrykańskim.


Stolica Zanzibaru, Zanzibar. Fot. Dagny


TINGATINGA


Pierwszy raz usłyszałam o stylu malarskim tingatinga na Zanzibarze. 
Nazwa pochodzi od nazwiska Edwarda S. Tingatingi, samouka malującego proste scenki 
z afrykańskiej sawanny. Zainspirowany sztuką naskalną swoich przodków, stworzył specyficzny styl, który znalazł wielu naśladowaców i przypadł do gustu rezydującym w Tanzanii Europejczykom 
i turystom.
Artysta wykorzystywał do swych prac płyty pilśniowe, na których po nałożeniu podkładu samochodowego, a potem jednorodnego tła, nanosił szkic i wypełniał go kolorem. 
Używał emalii do malowania rowerów, co nadawało połysku powstałym obrazom.
Po śmierci Tingatingii jego styl jest ciągle wykorzystywany i ewoluuje, 
a obrazy tingatinga są obowiązkową pamiątką z pobytu na Zanzibarze i w Tanzanii.


Oryginalne dzieło Tingatingi.




Pamiątka z podróży, TINGATINGA dla turystów :). Fot. Dagny



Wiele obrazków malowanych dla turystów, powstaje na zanzibarskich plażach. Fot. Dagny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz