2015/05/07



fot. Dagny

  PORANNY   
  SPACER  

Dziadek i Słodziak. Koty czekają na nas już od wschodu słońca.
Widzę je przez okno jak kręcą się przy ścieżce.
Dziadka znają już chyba wszyscy, Słodziak - bardziej płochliwy nie podchodzi 
do każdego, a Sami traktuje z rezerwą. 
Idziemy prosto do lasu, gdzie o tej porze najczęściej spotykamy sarny, 
a kosy wydają się nic nie robić z naszego towarzystwa.
Wiewiórki przeskakują nam przed nosem z gałęzi na galąź, 
a świeże wykopy przypominają o buszujących w tym lesie dzikach.

Kto by pomyślał, że to wszystko dzieje się niedaleko ruchliwej, 
szczecińskiej ulicy. Inny świat :)

fot. Dagny

fot. Dagny




fot. Dagny



fot. Dagny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz